Wszelkie prawa do artykułu zastrzeżone,

tekst z książki autorki – Inez Agnieszki Broj  – pt. „Perfekcyjna satysfakcja”:

Szczęście

Wszystkie istoty w każdym wymiarze dążą do szczęścia, chcą uniknąć cierpienia.

Wszyscy więc kierujemy się w życiu i w każdej czynności tym samym. Nikt nie che cierpieć.

Każda istota bez wyjątku pragnie być szczęśliwa. Każda na swój sposób.

Choć każda istota pragnie szczęścia, każdy odnajduje swoją ścieżkę dostępu do niego, ma swój pomysł na dotarcie do szczęścia.

Nawet maleńka bakteria, kiedy dotyka się ją igłą, odsuwa swoją błonę komórkową od niej, chcąc uniknąć nieprzyjemnego bodźca.

Mamy na świecie wiele systemów filozoficznych, religijnych, psychologię, psychoterapię, nawet systemy sprzedaży, każdy ma odmienny punkt widzenia dotarcia do szczęścia.

Jak być szczęśliwym?

„Doświadczaj” a nie „myśl”!

Po prostu doświadczaj szczęścia –  a nie – myśl o nim.

Doświadczaj tego co się wydarza i jak się wydarza –  a nie myśl o tym.

Nie szukaj szczęścia. Ono jest cały czas przy tobie.

Wejdź w to, co właśnie ci się wydarza: przydarzanie się życia,  jak odczuwanie.

Spójrz na to, co cie właśnie otacza, to co widzisz na wprost, kątem oka. Uświadom sobie to co teraz słyszysz, wąchasz, smakujesz. To, że przełykasz ślinę, że oddychasz, że masz ciało, że odczuwasz właśnie nogę, rękę, może jakiś mięsień cię boli ze zmęczenia, może coś innego sprawia dyskomfort, itp.

Spójrz na to co jest zwykłe, codzienne, bo otacza cię zawsze coś, wiele bodźców, wydarzeń, wrażeń pięciu zmysłów.

Bądź więc ich świadomym. Tylko świadomym. Bez oceny, analiz, porównań.

Nie szukaj niczego specjalnego.

Bądź w tym jedynie –  co cię właśnie spotyka.

Patrz na rzeczywistość, percypuj ją.       Postrzegaj.

Czysta percepcja.       Nic więcej.

Oddychasz, wdech    –   wydech.

Czujesz to co się pojawia.

Bez dodawania,    bez   odejmowania.

Bez porównań,    analiz.

Bez uciekania od przykrego bodźca,    czy lgnięcia do przyjemnego bodźca.

Jedynie poprzez czystą przytomną obecność, nie ubrana w nic uwagę –  możesz doświadczać reality taką, jaka jest naprawdę. Niczego przy tym nie dodając.

Jesteś w stanie zauważyć to, czego od długiego czasu bezskutecznie szukasz, chcesz odnaleźć, to kim jesteś, po co i dlaczego.

Nie boj się, że ci ucieknie, przeminie.

 

Jak to możliwe ze go nie widzisz czy nie odczuwasz?

Kiedy gonisz za ułudą, którą sam sobie stworzyłeś we własnym umyśle (w mentalnej sferze), i do tego przywiązujesz się do tych projekcji – tworzysz nieustający krąg przyczyn i skutków, nieustannie dojrzewających.

To jest błędne koło z którego skutek bierze swoja przyczynę. Zawsze się tak dzieje. To prawa fizyczne, które zaistniały w dualistycznym świecie z pierwotnej przyczyny.

Jak reżyser przywiązany do własnej produkcji filmu, trzymasz się kurczowo czegoś co znasz. Sądzisz, iż jeśli to znane, to będzie bezpiecznie w tym spocząć. Bojąc się nowego, grzęźniesz w tym co nastwarzałeś, co uważasz za realne, za trwale istniejące: twoje idee, przekonania, wzorce.

Tymczasem wszystko co ci się przydarza jako świat zewnętrzny czy wewnętrzny jest wynikiem twoich pragnień i lęków. Czyli przejawem wszystkich nadziei, oczekiwań, pożądań, obaw.

Doświadczaj będąc widzem.

Doświadczaj szczęścia, tak po prostu.

Bez lęku ze je stracisz, bez kalkulowania ile czy jak może trwać, jak je ulepszyć, czy zatrzymać, lub jak powrócić do niego ponownie, gdy przeminie.

Świadomość jako nadrzędna postrzega umysł i jego przejawy – myśli i emocje. Dlatego ten dualistyczny umysł, nie jest w stanie objąć istoty przejawiania się świadomości, ani natury świadomości. Umysł jako część przejawiania się, iskrzenia czy błyszczenia świadomości, manifestowania się Świadomości, jest zaledwie małą iskierką. Stąd taka właśnie cząstką nie ma właściwości, by objąć nieskończony ogrom tego czym jest Świadomość.